Soundtrack:
- Adam Lambert "Whataya Want From Me"
- Linkin Park "What I've Done", "Leave Out All The Rest"
- Guns N Roses "Used To Love Her"
- Pierce The Veil "King For A Day" (Ft. Kellin Quinn)
Rozdział
trzeci
- Tematem naszych dzisiejszych zajęć jest animagia – usłyszałam głos Minolty.Właśnie udało się nam (mnie i Draco) wkroczyć w wielkim styluna transmutację. McGonagall się skrzywiła. To chyba jedyna mina, którą "Mi" potrafi zrobić.
- Proszę, proszę. Kto nas zaszczycił swoją obecnością... . Panna Lestrange i Pan Malfoy. Siadać na swoje miejsca i nie przeszkadzać!
- Spoko. Zawsze tak robię – odezwałam się ze złością.
- Masz jeszcze coś ciekawego do powiedzenia,Panno Lestrange? - spytała zimno Minerwa.Głupia kocica nigdy mnie nie lubiła. Może dlatego, że byłamod niej inteligentniejsza? Mniejsza z tym. Chuj mnie to teraz obchodzi!
- A żebyś kurwa wiedziała! Jesteście bandą pseudo dobrych idiotów! Udajecie, że zło Was nie kręci, a tak naprawdę marzycie o tym żeby dołączyć do Voldemorta! - wydarłam się.
- Skąd taki wniosek? - zapytał Harry Dżejms Portier, Barry Trotter czy jak tam go jeszcze zwą.
- Nawet Ty chciałbyś do niego dołączyć. Myślisz, że nie widzę jak bardzo lubisz władzę – zaśmiałam się wrednie.
- Nigdy! On zabił moich rodziców! Jest podłym draniem i mordercą! Nienawidzę go!
- Och, zamknij się wreszcie! Nie będę dłużej słuchać tych bzdur! Wychodzę, Minolta! - rzuciłam w stronę osłupiałej opiekunki Gryffindoru.
- Tomione, zaczekaj! - zawołała Hermiona.
- Sorka, Miona. Muszę iść. Draco, idziemy – powiedziałam.Trzasnęłam drzwiami za nami. Blondyn złapał mnie za ramięi mocno trzymał.
- Co Ty kurwa wyrabiasz?! Pojebało cię zupełnie?! Chcesz mieć kłopoty? - wydarł się na mnie.
- Mam to daleko w dupie. Są ważniejsze sprawy niż jakaś durna transmutacja!
- Co się stało, kochanie? - spytał trochę spokojniejszym tonem.
- Martwię się, Draco. Co z nami będzie jeśli Potter wygra?
- Nie wiem. Nie myśl o tym teraz.
- A kiedy, Draco? To może się stać w każdej chwili. Nie chcę stracić ojca po raz kolejny ... .
- Obiecaj mi coś – powiedział blondyn.
- Co takiego? - zapytałam.
- Obiecaj, że kiedy zacznie się prawdziwa walka ukryjesz się razem z moją matką, siostrą i Islą.
- Ale, Draco, nie mogę się ukryć. Nie mogę ze względu na mojego ojca, ciebie, Lucjusza, Severusa, Bellatrix ... . Przecież wiesz – wyszeptałam cichutko, drżąc na całym ciele.Draco przytulił mnie mocno. Nagle usłyszeliśmychrząknięcie. Spojrzałam na tego ktosia, który ośmielił się na mnie chrząknąć.
- No pięknie. Drops musiał wyleżć. Pewnie zabrakło mu jego cytrusków i stęsknił się za "Małą Mi" – pomyslałam wrednie.
- Panna Lestrange, pan Malfoy – powiedział i skinął swoją łepetyną na powitanie.
- Joł, ziom – odezwałam się.Draco szturchnął mnie łokciem w bok żebymsię zamknęła.
- Czy nie powinniście być czasem na transmutacji? - spytał uprzejmie Alpo (Albus dla niewtajemniczonych xD).
- Tak, profesorze. Tylko Tomione nie czuje nie zbyt dobrze i idziemy właśnie do SS – odpowiedział Draco.Niezły z niego kłamczuszek.
- Co się stało, panno Lestrange? - zapytał Albus.Udawał tylko, że się o mnie troszczy. Tak naprawdęmiał mnie daleko w du... eee ... miejscu gdzie słońce nie dochodzi.
- Barry próbował mnie otruć – odrzekłam i chwyciłam się za brzuch.Grę czas zacząć.
- Jaki Barry? W Hogwarcie nie ma żadnego ucznia o takim imieniu – odezwał się Drops po chwili namysłu.
- Chodziło jej o Pottera. Biedaczka, już majaczy – syn Lucjusza odparł i otoczył mnie troskliwie ramieniem żebym nie upadła.
- Zaprowadź pannę Lestrange do SS, panie Malfoy. I powiedz pani Pomfrey żeby informowała mnie na bieżąco o stanie zdrowia pacjentki– Alpo zwrócił się do Dracosława.
- Dobrze, profesorze – blondyn się podlizywał.A tak naprawdę to Drakkie-Poo ma super misyję odtatusia – ma zaavadować Dropsiarza aby ten nie przeszkadzał. Jestem więcej niż pewna, że mu się powiedzie. Draco jest wspaniałym czarodziejem.Dumbuś poszedł irytować kogoś innego. Kiedy tylko zniknąłmi z oczu odparłam:
- Kiedyś go zaavaduję! Zobaczysz, Draco.Dracuś uśmiechnął się słysząć moje słowa.Również nie darzył sympatią brodatego Dropsa. Pewnie dlatego iż ten uzależniony od cukierków gupol faworyzował Trottera i lubił kurczakożercę.
- Idziemy do Cassiopei? - spytałam blondyna.
- Po co chcesz iść do mojej siostry? Przecież jest teraz na zajęciach – powiedział Ślizgon.
- No właśnie jej nie ma. Pewnie szaleje gdzieś z Teodorem.
- Czemu miałaby to robić? - Draco nie ogarniał.
- Rozkmiń w końcu, mądralo – rzuciłam z sarkazmem.
- WTF?
- Cassiopeia chodzi z Teo już od jakiegoś czasu.Dracuś miał minę jakby odwołali tegoroczne święta.
- Kurwa, czemu ja o niczym nie wiem?! - krzyknął nieźle wkurzony.
- Twoja siostra nie chciała cię denerwować – powiedziałam łagodnie.
- No to jej kurwa nie wyszło! Jestem wkurwiony na maxa i zaraz zajebię Teodorowi w ryja! - wydarł się Drakkie-Poo.
- Stul pysk, idioto! Chcesz żeby wielbiciel cukierków znowu tu przylazł? Bo ja nie. I lepiej żeby tak żostało – uciszyłam blondaska.
- Tomione, ale ... - zaczął, ale nie dałam mu skończyć.
- Zamknij ryja, debilu! Idziemy! - rozkazałam.Użyłam mojego "tonu ostatecznego" przy którym nie majuż żadnej dyskusji. Skierowaliśmy się w stronę lochów gdzie mieściły się Pokój Wspólny i sypialnie Ślizgonów. Wiedziałam gdzie mam iść. Przez sześć lat zdążyłam dogłębnie poznać te tereny (jeśli wiecie co mam na myśli haha).
- Jak myślisz, gdzie mogą być? - zapytał Draco.
- Nie pamiętasz gdzie mieliśmy największą zabawę? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Dormitorium chłopaków – odparł z charakterystycznym uśmieszkiem i błyskiem w oku.
- Tak. Coś czuję, że to będzie niezłe - odrzekłam z ironicznym uśmieszkiem.
- Dlaczego?
- No bo Isla i Blaise też się gdzieś zawieruszyli.
- Chyba nie sądzisz, że ... - zaczął Draco.Nie musiał kończyć swej wypowiedzi. Zrozumiałam o co mu chodzi.
- Dokładnie tak sądzę – wyszeptałam.Mina mojego seksownego blondyna była genialna.Musiałam zacisnąć zęby żeby nie wybuchnąć śmiechem.Po pięciu minutach dość szybkiego marszu byliśmy na miejscu.
- Potter śmierdzi – Draco powiedział hasło, a ja myślałam, że się posikam ze śmiechu.Sev kocham cię za to hasło! (Ci którzy niewiedzieli o tym, że to Severusek wymyśla haseło do PW Ślizgonów, to gupi mugole i wielbiciele zwierząt xD Szczególnie kurczaków Haha)Weszliśmy do PW i biegiem udaliśmy się do sypialni chłopców z szóstego roku.Dobrze, że wcześniej rzuciłam na nasniewerbalnie zaklęcie wyciszające.Nasze gołąbeczki- kochaneczki nie słyszały, że się zbliżamy.Wkroczyliśmy do dormitorium jak gdyby nigdy nic.Nie byliśmy przygotowani na to, co zastaliśmy w środku.Cassiopeia, Isla, Teodor i Blaise gnieździli się najednym łóżku. Chyba nie muszę Wam mówić co robili.Draco na widok swojej siostry momentalnie zbladł.Widziałam szok wypisany na jego twarzy.
- Nie przeszkadzajcie sobie – odezwałam się, tym samym przerywając ciszę która nastąpiła po naszym "wejściu Smoka" (taaa, gra słów xD).
- My z Tomionką przyszliśmy się tylko trochę poprzytulać – powiedział Draco.Chwilę wcześniej wziął głęboki oddech żeby w ogólecoś powiedzieć.
- Taaa, jasne, poprzytulać. Chyba uprawiać seks – odrzekła Isla.Isla jest bezpośrednia i nie lubi owijać w bawełnę.
- O ile mnie oczy nie mylą, a nie mylą xD właśnie przerabiacie ten etap we czwórkę. Tak więc my z Draconem się ulotnimy – odparłam ze słodkim (czyli wrednym) uśmiechem.
- Ale zanim to zrobimy, prosimy o uśmiech – zawołał Dracosław i zrobił zdjęcie wyciągniętym przed chwilą magicznym aparatem.Isla i Cass zaczęły piszczeć. Nie wytrzymałami wybuchnęłam śmiechem. Po chwili reszta dołączyła do mnie.Kuffa, to było genialne!Siedzieliśmy sobie w szóstkę jeszcze przez kilka godzinkiedy nagle przypomniałam sobie o czymś ważnym.
- Kurwa, Draco, mieliśmy iść do SS – wydarłam się na Malfoy'a Juniora..
- Po co? - zaciekawił się Diabeł.
- Hary Pota mnie otruł – zaśmiałam się.
- Aaa, już kminię – odparł Blaise.
- Nie wyglądasz na otrutą – "mądrze" stwierdził Teoś.
- Bravo! Jesteś geniuszem – powiedziałam z sarkazmem.Teodor niestety nie zrozumiał aluzji i uśmiechnąłsię do mnie promiennie. Rozpierdoliło mnie to zupełnie, ale nic nie powiedziałam.
- Smoku, masz jakiś alkohol? - spytał Diabełek z szatańskim uśmiechem.
- Tak, ale radzę tego nie pić.
- Dlaczego?
- Bo to zatrute.
- Aaa to wyślij to Barry'emu i podpisz, że to od Rona Łizliego – stwierdziłam ze złym błyskiem w oku.
- Portier nie uwierzy. Rudy idiota nigdy nie miał wystarczająco dużo pieniędzy.
- No to wyślij Dropsiarzowi albo "Małej Mi" – podsunęłam.
- Albo nalejmy Tomionce trochę i w końcu będzie miała objawy otrucia – odrzekł Teo.BORZE skąd on bierze te pomysły? Chyba nigdysię nie dowiem. Choć może tak jest lepiej, nie uważacie?
- Nie chcę tego mówić, bo nie lubię przyznawać Ci racji, ale zgadzam się z tobą, Nott – odezwał się Blaise.No kurwa! On też? Ich chyba pojebało?!
- Porąbało was, debile! - zawołała rozzłoszczona Isla.Isla zawsze mnie broniła. Jest genialną przyjaciółką.Draco miał minę "WTF?", a Cassiopeia przeglądała się w lustrze.Była piękną, wysoką, zgrabną blondynką z szarymi oczami. Ona i Draco byli do siebie bardzo podobni. W końcu są bliźniakami.
- Po prostu pójdę do Seva i poproszę go żeby nas krył. A jak Drops będzie się czepiał, to powiem, że byłam u Severuska – rozkminiłam co mam zrobić i obwieściłam to całemu światu w ten oto podniosły sposób (LOL).
- Nareszcie ktoś powiedział coś mądrego. Nie na darmo jesteś w Ravenclawie. Masz ten umysł i potrafisz rozkminiać – pochwaliła mnie piękna panna Black.
- Dzięki Isla. Draco, na nas najwyższa pora. Idziemy. Miłej zabawy – powiedziałam i przesłałam reszcie całusa.Po chwili byliśmy przed gabinetem Sevisia. Zapukałam.
- Proszę – odezwał się Severus.Weszliśmy razem z Draco do środka.
- Proszę, proszę, co za zaszczyt mnie spotkał. Draco i Tomione – odparł Snape.Mówiliśmy sobie po imieniu. Tak było prościej, łatwiej.
- Severusie, potrzebuję Twojej pomocy – wyszeptałam.
- Co się stało? W jaki sposób mogę ci pomóc? - zainteresował się Mistrz Eliksirów.
- No bo widzisz, Sev. Dzisiaj przez przypadek powiedziałam Dropsowi, że Potter mnie otruł – wyjaśniłam.
- I Dumbledore Ci uwierzył? - spytał czarnowłosy z niedowierzaniem.
- No tak. Jestem dobrą aktorką przecież – stwierdziłam z wahaniem.
- Dobrze, pomogę ci. Co mam zrobić? - zapytał Ten-Który-Bał-Się-Szamponu-Bardziej-Niż-Śmierci.Wiedziałam, że Seviś nam pomoże. Gdyby niepomógł, to dostałby Cruciem od tatusia.
- Gdyby Dropsiarz się pytał potwierdzisz, że byłam u ciebie z Draco i dałeś mi antidotum na truciznę. Później kazałeś mi się przespać. Wysłałeś Draco razem ze mną, bo bałeś się, że po drodze do mojego pokoju zemdleję.
- Ok, rozumiem.
- Dziękuję, Severusie – powiedziałam i podbiegłam do niego.Przytuliłam go, a zdziwiony Mistrz Eliksirówz wahaniem otoczył mnie ramionami. Wiem, że nie przytulał nikogo od czasów Lily i było mu ciężko.
- Nie ma za co. Choć często mnie denerwujesz, to muszę przyznać, że jesteś wspaniała czarownicą – wyszeptał Sev.No proszę, komplement od Sevisia.To był jednak dobry dzień, choć jego początek nie był najlepszy.* Cieszcie się moi fani (podobno takowych mam xD), bo oto przed wami najdłuższy do tej pory rozdział moich beznadziejnych przygód :DDedykuję go wszystkim którzy to czytają.Dziękuję Wam! Jesteście wspaniali! <3Przyznam się szczerze i bez bicia, że nie chciało mi się przepisywać tego rozdziału xDA w następnym, no cóż, poznacie kilku nowych bohaterów.Mam nadzieję, że ich polubicie.To chyba tyle z mojej strony.Wszelkie komentarze są mile widziane :)
Tomione Alexis
Malfoy-Riddle


Ach, ten Sev <3<3 Chyba wszyscy kochamy tą jego szamponową fobię :D Tomionka i Portier na linii frontu ! Pozdrawiam i czekam na dalszy rozdział! Róża z FB, znana także jako Viv. ;)
OdpowiedzUsuńAleż będzie nawet zgon Portiera xD o kuffa wygadałam się :D
OdpowiedzUsuńSeva będzie jeszcze dużo, to jedna z głównych postaci :)
Pozdrawiam :* /Tomione
Boję się ciebie ;) ale rozdział jak zwykle świetny ;) / Cassiopeia
OdpowiedzUsuńboi się szamponu bardziej niż śmierci xD czekam na następny ~Alexa Luna Malfoy
OdpowiedzUsuń*.* Romantycznie *.* Zajebiście *.* A kiedy pojawi się wątek mój i Blaise'a? *.* Kocham *.* Dropsik *.* Bluzgi Tomione *.* Dajesz Mi Wene Tofana *.* Moje Zryte Komentarze *.* Draaaaco *.* Seviś *.* Lucek *.* Bellatrix *.* Tomionka *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.* Kocham *.*
OdpowiedzUsuń~ Bellatrix
[www.bajeczki-bellatrix.blogspot.com]
Bozzzkie. <3
OdpowiedzUsuńBORZE dziękuję :)
OdpowiedzUsuńCassiopeio czemu się mnie boisz?xD
Kocham was kochani moi <3 <3
/Tomione
Taka fajna i zarazem zboczona fabuła :) nigdy wcześniej się z taką nie spotkałam :) dlatego się boję :)
OdpowiedzUsuńAaa to wszystko wyjaśnia xD
OdpowiedzUsuńA co do samej fabuły to ciesz się, że nie jest jak w Ultima Ratio gdzie są tortury i prawie gwałt :D
Pozdrawiam :* /Tomione
OMG <3 kochammm <3 trafiłam na tw bloga przez zuuupełny przypadek :3 a już gop kocham ♥♥♥♥♥♥♥ barrdzo ciekawa fabuuła <3 wgl twoje postaci ♥♥♥♥ i te pyskówki <3 awww zakochałam się <3 życzę duuzo WENY i czekam z niecierpliwością na nowy rozdział <3 zapraszam też do mnie :P http://dramiona-na-zawsze-razem.blog.onet.pl/
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :) ja twój blog również kocham <3
OdpowiedzUsuńWena się przyda :)
Powiem jeszcze tyle, że będzie się działo :D
Pozdrawiam i również życzę weny :) /Tomione
Bosz, ja nie wytrzymam ! Już chcę rozdział ;3 Pisz szybko toffana Tomionko :D Pozdrawiam i życzę weny straasaasznie wielkiej ;) Viv.
OdpowiedzUsuńRozdział będzie jutro jeśli wszystko dobrze pójdzie :)
OdpowiedzUsuńdziękuję i pozdrawiam :) /Tomione
Jak zwykle cudowne :)
OdpowiedzUsuń~Ta co jej wysłałaś link na 6obcy.p
Dziękuję :) Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńMówiłam ci już że uwielbiam twój styl pisania?
OdpowiedzUsuńEreth
Ereth dziękuję. ;*
OdpowiedzUsuń