Soundtrack:
- Ed Sheeran "Give me Love"
- One Direction "One Thing", "Change My Mind"
- Luke Bryan "First Love Song"
- Coldplay "Trouble"
Rozdział
drugi
Obudziłam się
rano z najgorszym kacem ever!
- Ja jebię kurwa czemu wypierdoliłam ten jebany snape'owy eliksir przez okno?! - wydarłam się na całą szkołę.Spróbowałam wstać, ale trochę mi nie wyszło.Zaliczyłam więc bliższe spotkanie trzeciego stopnia z twardą i zimną podłogą.
- O żesz kurwa! - wydarłam się jeszcze głośniej. Pewnie słyszeli mnie w Hogsmeade.Zapewne leżałabym tak jeszcze z godzinę próbującsię podnieść, ale na szczęście (a może nieszczęście?) czyjeś silne ramiona postawiły mnie na nogi.Spojrzałam z niechęcią na tego ktosia któryośmielił się przeszkodzić mi w dogłębnym poznawaniu podłogi.
- Co Ty do kurwy nędzy tu robisz, Draco? - spytałam na powitanie.
- Też się cieszę, że cię widzę, kochanie. Chyba kogoś kacyk męczy – stwierdził z sarkazmem.
- Spierdalaj! Weź mi kurwa lepiej tu Seva dawaj i jego eliksir! I to już!
- Bosz, jakaś Ty agresywna. Muszę cię zmartwić. Snape jest na zebraniu u Twojego ojca i nie wiadomo kiedy wróci.
- O kurwa! To mam przejebane! Weź mnie dobij. Błagam.
- Ależ skarbie. Pomogę ci się ubrać i razem zejdziemy do WS na śniadanie – powiedział Draco.
- Taaa, chyba kuffa rozebrać! Ja cię znam – uśmiechnęłam się słodko.
- Znowu o tym myślisz, kotku? Ale z ciebie niegrzeczna Tomionka. Uważaj bo tatuś będzie zły jak się dowie – zaśmiał się wrednie.
- Nie dowie się, no chyba, że znowu użyje legilimencji na pewnym blond debilu! - straciłam cierpliwość.Tę cechę odziedziczyłam po tatusiu.
- Och, Twoje słowa mnie ranią – odrzekł i położył sobie rękę na sercu.Ach, czasami Draco był świetnym aktorem.
- Zamilcz Draconie Lucjuszu Malfoy albo rzucę na ciebie Avadę, Tsao Ni Ma, La Torturę i Cruciatus razem wzięte!
- Auć, drugie imię... - zaczął blondwłosy Ślizgon, ale mu przerwałam.
- Słuchaj, Draco, naprawdę nie jestem w nastroju, tak więc ogarnij downa i posprzątaj ten syf który tu jest!
- Ale to nie jest mój bałagan – zaprotestował.Biedaczek, to ja dominowałam w tym związku.
- To nieważne. Ale możesz go posprzątać. Prooooooszę Draco – powiedziałam rzucająć mu błagalne spojrzenie numer 7. Zawsze działało.
- No dobrze – odparł z wahaniem.
- Dziękuję. Nagrodę dostaniesz później – rzekłam uwodzicielskim tonem.Draco uśmiechnął się znacząco słysząc moje słowa iwziął się za sprzątanie. Choć może słowo wziął nie odzwierciedla trafnie tej sytuacji, ponieważ cwany Dracuś wezwał se jakiegoś house-elfa i kazał mu zapierdalać. On za to stał i patrzył jak ten biedny... tfu biedny? O kuffa za dużo czasu spędzam z Hermioną. Głupie skrzaty nie są biedne, na brodę Hagrida! Są tylko po to żeby za nas pracować. Wujek Lucek tak mówi. Wujosław to mądry człowiek. Bardzo go kocham, wielbię i szanuję. I jeśli ktoś odważy się obrazić Lucka to ma ode mnie darmowy bilet na spotkanie face 2 face z Kurtem Cobainem. Buahahaha If u know what I mean.Czasami ja, tatuś Vłodzimierz (ale nie próbujciego tak nazywać, no chyba, że chcecie oberwać Avadą w łepetynkę) i Lucjan (Lucek niezbyt przepada za tą ksywkę rodem z "M jak miłość", ale kuffa kiedy Dołohov go przyłapał na oglądania tego badziewia nie było zmiłuj) organizujemy sobie wieczorki filmowe więc wiem kim se był Kurt kiedy se jeszcze żył.
- O ja pierdolę, lejcie mi wódki... WHAT?! STOP THIS RIGHT NOW! TOMIONE, RELAX, JUST BREATHE... EVERYTHING'S GONNA BE ALRIGHT – myślałam.Moje bezsensowne rozważania przerwał Draco.
- O czym tak myślisz, kochanie? - zapytał, podchodząc bliżej.
- O tym jak seksownie wyglądasz bez ubrań – odparłam przytulając się do niego.Blondyn przyciągnął mnie do siebie jeszcze bardziej.
- Jak zwykle myślisz tylko o jednym – zaśmiał się.
- Nieprawda. Wiesz, czasami zastanawiam się jakby zareagował mój tatuś gdyby okazało się, że jestem w ciąży – powiedziałam.
- Ale chyba nie jesteś w ciąży? – spytał z obawą słyszalną w jego głosie patrząc mi prosto w oczy.
- No coś Ty, głuptasku. Tatuś by mnie zabił gdybym zaciążyła przed skończeniem szkoły.
- Jeśli ciebie by zabił, to ja już boję się myśleć o tym, co zrobiłby mnie.
- Najwyżej by cię wykastrował – stwierdziłam beztrosko.
- Haha, bardzo śmieszne wiesz – odparł cierpko.
- Nie mówmy już o tym, skoro to dla ciebie taki drażliwy temat. Poróbmy coś razem – zaproponowałam.
- Chyba nawet wiem co chcesz porobić...
- Nie, Ty świntuchu! Nie chodziło mi o seks.
- A skąd wiesz, że mi chodziło właśnie o seks?
- Bo miałeś to swoje spojrzenie które pojawia się zawsze kiedy masz ochotę na seks.
- Naprawdę?
- Tak.
- Kto wczoraj był na tej Twojej imprezce? - zapytał mój Dracuś.
- Hermiona, Luna i Ginny. Zaprosiłam też Islę ale nie przyszła. Nie wiem czemu.
- A ja wiem dlaczego jej nie było – odparł blondyn.
- No to dlaczego? - chciałam wiedzieć.
- Zabawiała się z Blaise'm. Mieli jakąś rocznicę czy coś w tym stylu. Nie pytałem dokładnie. W sumie niezbyt mnie to obchodzi – odrzekł wzruszająć ramionami.
- Ach, Ty egoisto. Blaise to Twój najlepszy przyjaciel!
- To nie znaczy, że muszę wiedzieć z kim aktualnie sypia. Wiesz, on się mnie kiedyś pytał jaka Ty jesteś w łóżku.
- I co mu powiedziałeś? - zapytałam ciekawa odpowiedzi Ślizgona.
- Że jesteś najlepsza w te klocki, ale on nigdy się o tym nie przekona, ponieważ jesteś tylko i wyłącznie moja.
- Ach Ty blondwłosa zaborcza wredoto – powiedziałam i zaczęłam się śmiać.Draco miał taką zabawną minę.
- I z czego się śmiejesz, kobieto? To wcale nie jest śmieszne – oburzył się.
- Ależ jest. Powinieneś zobaczyć swoją minę.
- Co było nie tak z moją miną, bo nie do końca ogarniam?
- Już nieważne. Co Wy mężczyźni macie z tym, że traktujecie kobiety jak własność?
- Po prostu zaznaczamy swoje terytorium.
- Tak jak psy?
- Trochę. Tylko psy obsikują jakieś miejsce a my nie.
- Tylko spróbowałbyś mnie obsikać a byłaby to ostatnia rzecz jaką zrobiłbyś w swoim życiu!
- Znowu mi grozisz?
- A jak myślisz, kretynie?! Czasami nawet ten kurczakożerca Łizly jest od ciebie mądrzejszy.
- Nie porównuj mnie do tego rudego idioty!
- To przestań dostarczać mi ku temu powody.
- Oczekuję przeprosin – powiedział oschle Draco.
- Na brodę Hagrida! Jesteś gorszy niż dziecko!
- A co Ty znowu masz z tą brodą Hagrida? - spytał Drakkie- Poo.
- Nie widzisz jaką ma super brodę? Dlaczego mój tatuś takiej nie ma? - zastanawiałam się głośno.
- Hmm, no nie wiem. Może dlatego, że Twój ojciec jest normalny i nie kręci go małpi zarost?
- Ale taki zarost jest seksowny i kręci kobiety. Spójrz na Jareda Leto.
- Znowu naoglądałaś się jakiś mugolskich telenowel razem z moim ojcem?
- Jak śmiesz mi to sugerować?! Jared Leto to poważny artysta który nie wystąpiłby w jakimś badziewiu!
- Ale jest mugolem – odparł Draco.
- Seksownym mugolem. I piekielnie utalentowanym. Kiedyś go spotkam i wyznam moją dozgonną miłość.
- Okej, co brałaś?
- Nic. Piłam tylko Ognistą, ale to było wczoraj.
- Ile wypiłaś?
- No butelkę... Hmm a może jednak dwie? Nie pamiętam. To nie jest kurwa ważne teraz! Lepiej zabij Pottera!
- Dlaczego? - Draco był zdezorientowany.
- Bo kuffa ten debil chciał żebym ja poszła z nim na jakieś pojebane ślimakowe przyjęcie u Slughorna.
- Na które idziesz ze mną – przypomniał mi.
- O, racja. Nie pomyślałam o tym wczoraj.
- Jak mniemam odmówiłaś jego prośbie?
- Jasne, że tak. No może nie użyłam zbyt kulturalnych określeń, ale nie można mieć mi tego za złe, prawda? To przez niego mój tatuś zniknął na tyle lat!
- Potter jest straszny. Ten kretyn myśli, że pokona Twojego ojca.
- Chyba śni! A teraz przestań w końcu gadać o złych rzeczach i powiedz mi coś miłego - zażądałam.
- Jeśli tego sobie życzysz, dobrze. Jesteś strasznie rozpieszczoną egoistką.
- Och, dziękuję ci Draco za te miłe słowa. To miód dla moich uszu.
- Wiedziałem, że ci się spodoba. A teraz chodźmy się całować. Gadać możemy później – uśmiechnął się łobuziersko, czyli tak jak lubię najbardziej.To było świetne całowanie. Nie będę Wam tego opisywać. Totrzeba przeżyć na własnej skórze żeby przekonać się jak to smakuje.
* Koniec rozdziału
drugiego. Dziękuję wszystkim, którzy to czytają. Ja na waszym
miejscu bym tego nie robiła xD Tylko zryłabym sobie psychę (o ile
da się jeszcze bardziej :D )
Z góry dziękuję za
wszystkie komentarze.
Jesteście wspaniali <3
Rozdział dedykuję
niesamowitej osobie. Poznałam ją na fb jakieś 2 miesiące temu
ale czuję jakbym znała ją przez całe moje życie.
Dziękuję Ci, Kinga, że
mnie rozumiesz i nie przeraża cię moja nienormalność Lol Nie
wiem co mam powiedzieć.
Tomione Alexis Malfoy -
Riddle


Wspaniały, jak zawsze ;) Dawaj dalej, ja chcę więcej Vłodzimierza :D
OdpowiedzUsuńBędzie dalej xD
OdpowiedzUsuńVłodzimierz zawsze spoko :)
Dziękuję i pozdrawiam <3
Vłodek <3, wiesz dzisiaj mówiłam o nim sb w szkole z koleżanką <3 Rozdzialik świetny, nawet teraz :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Katniss/ Tosia <3
Dziękuję i pozdrawiam :* /Tomione
OdpowiedzUsuńLucek ogląda "M jak miłość" ledwo wstałam i znów zaczełam się tarzać po podłodze ;__; blog fajny
OdpowiedzUsuń~Alexa Luna Malfoy
dziękuję :* Pozdrawiam <3 /Tomione
OdpowiedzUsuńCzy ja ci kiedyś mówiłam, że cię kocham??? <3 <3 <3 Vłodzimierz i Lucek zawsze spoko <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńTomionka jest kochana
chociaż jest pojebana
tak samo jak moja osoba
to chyba jakaś choroba.
*.* <3 *.* <3 *.* <3 *.*
~ Bellatrix
[www.bajeczki-bellatrix.blogspot.com]
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńNie mówiłaś xD
ja cb też kocham <3
Pozdrawiam :* /Tomione
Wspaniały!
OdpowiedzUsuńJesteś genialna wiesz? xD
Płaczę ze śmiechu czytając tego bloga :D
Życzę weny :)
Kiedy będzie rozdział czwarty?
Świetne ;3 Jak zawsze z resztą :D
OdpowiedzUsuń~Ta co jej wysłałaś link na 6obcy.p
Świetne :D Zapraszam na swojego bloga o życiu z Draconem ;3
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) /Tomione
OdpowiedzUsuńJak zawsze rewelacja, uwielbiam ten fragment o "małpim zaroście" xD
OdpowiedzUsuńEreth